W Styczniu zapraszamy do zaangażowania się na rzecz zwierząt w przytulisku Tara, zachęcamy do wsparcia inicjatywy Food Not Bombs, podyskutujcie z nami o aktywizmie w Polsce i włączcie się w dyskusję na temat historii graffiti !
W Styczniu zapraszamy do zaangażowania się na rzecz zwierząt w przytulisku Tara, zachęcamy do wsparcia inicjatywy Food Not Bombs, podyskutujcie z nami o aktywizmie w Polsce i włączcie się w dyskusję na temat historii graffiti !
Pokaz filmu Brand New World +dyskusja
produkcja: Polska, reżyseria: Andrzej Wójcik, Ewan Jones-Morris, czas trwania: 56 minut, język: polski lektor Czytaj resztę wpisu »
Wbrew temu co się sądzi, Polska nie jest krajem spokojnym. Protesty społeczne wybuchają z dużą regularnością i coraz częściej, a ich nieuniknioną konsekwencją są daleko idące zmiany społeczno-polityczne. Na spotkaniu przybliżymy najnowszą historię konfliktów oraz zastanowimy się czy istnieją powody (i jakie?), aby doszło do kolejnych masowych wystąpień społecznych w Polsce. Zapraszamy!
Poniższy tekst powstał na bazie informacji uzyskanych od członków Młodzieży Wszechpolskiej oraz zebranych przez działacza antyfaszystowskiego, który przeniknął na kilka miesięcy do struktur ONR
„Marsz na Warszawę” miał służyć narodzinom nowej skrajnie prawicowej partii politycznej, a nie obchodom Święta Niepodległości. Wszystko było już zaplanowane, ale…
„Dziś, jak nigdy wcześniej widać, że Polsce potrzebna jest alternatywa dla systemowych rządów. Taką alternatywą może i powinien być zjednoczony Ruch Narodowy, a zwłaszcza jego Organizacje Młodego Pokolenia”
ONR-Podhale
Czytaj resztę wpisu »
Antyfaszyści z Niemiec, tak samo jak antyfaszyści z Czech czy Białorusi, ale przede wszystkim z całej Polski przyjechali do Warszawy aby wesprzeć Porozumienie 11.11. Nie ukrywaliśmy tego i nie wstydzimy się tego, gdyż sprzeciw wobec tendencji skrajnie prawicowych w Europie wymaga międzynarodowego zaangażowania. W przeciwieństwie do nacjonalistów i neofaszystów z Węgier, Ukrainy i Serbii, którzy przybyli do Warszawy wyłącznie w celu siania terroru wraz z polskimi “patriotami”, antyfaszyści z różnych stron wzięli udział w wielu prezentacjach, panelach dyskusyjnych i wydarzeniach kulturalnych w ramach trwających od końca października w całej Polsce „Dniach Antyfaszyzmu”. Czytaj resztę wpisu »
Zapraszamy do udziału w blokadzie marszu faszystów – Warszawa 11 listopada. Aktualne informacje na www.11listopada.org

Wszystkie działania w ramach Dni Antyfaszyzmu do sprawdzenia na stronie 11listopada.org
Toruńskie wydarzenia:
16.10.2011, g. 13-17.00:
PARCIE NA ŻARCIE VOL 2. Czyli masowy atak na wege żarcie w dobrym celu. Płacisz 10 zeta i jesz do woli!
Gdzie: Cafe Draże, Przedzamcze 6b // www.cafedraze.pl
22.10.2011, g.20.00
Koncert 5000 (hip-hop na kradzionych bitach) + potańcówka z grupą Opór
Gdzie: Cafe Draże, Przedzamcze 6b // www.cafedraze.pl
04.11.2011, g. 18.00
Spotkanie z antyfaszystą z Rosji – wykład i dyskusja.
Nie mamy innego wyjścia. Kolejna seria ataków ze strony środowisk skrajnej prawicy, tym razem w Białymstoku, na Podlasiu i w Jedwabnem, przyśpieszyła moment, w którym decydujemy się rozpocząć naszą tegoroczną kampanię. W obliczu tego co się dzieje kampania FASZYZM NIE PRZEJDZIE wraca na ulice.
Pogarszające się warunki materialne dużej części społeczeństwa i wynikający z nich społeczny niepokój to tradycyjnie czas, kiedy organizacje nacjonalistyczne i neofaszystowskie podsuwają fałszywe diagnozy. Służą one odwracaniu uwagi od rzeczywistych problemów społecznych i ekonomicznych, prowadząc do dyskryminacji i wykluczenia. W ich duchu dochodzi m.in. do ataków takich jakiego dokonał norweski faszysta Anders Breivik. Nie ukrywał on bliskości ideowej z polską skrajną prawicą, a wymiar jego bezpośrednich z nią powiązań jest wciąż badany. W ostatnich latach środowiskom tym nie wystarczają już brutalne ataki na osoby nie pasujące do ich wizerunku ”polskości”. Wykorzystując bierność większości społeczeństwa starają się, krok po kroku, przenikać do przestrzeni publicznej. To element strategii, w której centralną rolę odgrywa regularne inscenizowanie własnej siły, np. poprzez organizowanie głośnych przemarszów. Czytaj resztę wpisu »
W ostatnich latach mamy do czynienia z zaniechaniem przez władzę społecznej polityki mieszkaniowej. Mieszkań socjalnych buduje się za mało w stosunku do ilości potrzebujących osób. Są oni niejako “skutkiem
ubocznym” procesu reprywatyzacji – nowi właściciele budynków często zaczynają od “wyczyszczenia” nieruchomości z lokatorów niezdolnych do zapłacenia żądanych przez nich pieniędzy. Sposoby są różne – podwyżka czynszów i straszenie komornikiem, nękanie, doprowadzanie budynku do stanu, w którym mieszkanie w nim jest niemożliwe. Często kończy się to nakazem eksmisji do mieszkania socjalnego ale z racji tego, że mieszkań tych brakuje, państwo z naszych podatków wypłaca właścicielom odszkodowania za lokatorów pozostających w nie swoich już mieszkaniach. Zamiast przeznaczyć te sumy na rozbudowę bazy mieszkaniowej, na tanie mieszkania na które stać będzie zwykłych ludzi, pieniądze te lądują w kieszeniach właścicieli przy czym problem pozostaje nierozwiązany – lokatorom i tak trzeba będzie w końcu zapewnić jakieś mieszkanie co będzie się wiązało z kolejnymi wydatkami. Poza kosztami ekonomicznymi nie pozostają bez znaczenia koszty społeczne takiej stanu rzeczy. Posiadanie dachu nad głową jest jedną z fundamentalnych ludzkich potrzeb. Życie w niepewności co do tego czy jutro będziemy mieli gdzie mieszkać, życie z nakazem eksmisji i ciągłym strachu o przyszłość prócz tego, że wpływa bardzo negatywnie na samych poszkodowanych działa również destrukcyjnie na całe społeczeństwo. Polityka miast w tej kwestii jest jasna – sprywatyzować jak najszybciej jak największą ilość budynków. W momencie kiedy państwo nie zapewnia ochrony dla tych, którzy na tym tracą generuje problem, z którym będziemy musieli zmierzyć się wszyscy w niedalekiej przyszłości i którego skutki trudno obecnie przewidzieć.
W sytuacji kiedy polityka społeczna państwa nie działa jedyną alternatywą jest wzięcie inicjatywy w swoje ręce. Rozwijający się w Polsce ruch lokatorski jest przykładem na to, że organizowanie się i walka o należne nam prawa przynosi skutek. Często nie jest on natychmiastowy, często niepełny ale zawsze świadomość swoich praw i poczucie wspólnoty stawiają nas na lepszej pozycji w tym konflikcie. Mieszkańcom odbiera się prawo decydowania o sobie, wyklucza się ich z dyskusji na ich temat. Pokażmy, że nie zgadzamy się na takie traktowanie ludzi.
NIC O NAS BEZ NAS!